piątek, 20 czerwca 2014

" Don't worry - be happy" czy jakoś tam...

Te słowa staną się chyba moim osobistym hymnem,
 bo - patrząc na to co się zemną teraz dzieje; idealnie pasują. 

Bo przychodzi taki czas, kiedy nie wystarczają Ci rozmowy z bliskimi osobami, kiedy nie pomaga wypłakanie się w łazience. Wtedy ma pomóc zwyczajne wypisanie się w eter! Czy pomoże... Czas pokaże.

Dzień dobry, oto Fado i jej świat. :)

2 komentarze:

  1. Czyli w końcu będę wiedzieć, co u Ciebie słychać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że tym razem blog będzie już na stałe i będę mogła tutaj razem z Tobą śmiać się z różnych "wypadków-przypadków", smutać z naszych problemów i rozkminiać najdziwniejsze sprawy i rzeczy jak to my potrafimy ;)
    :*

    PS. Wiesz, że dodam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Dziękuję, że znalazłaś/eś czas by zajrzeć do mnie. Mam nadzieję na kolejne wizyty. Pozdrawiam. Daga