21.Wieczorem, kiedy na spokojnie przetrawiła emocje tego dnia postanowiła podziękować Matiemu jeszcze raz za mimo wszystko, fajny poranek. Nadal nie mogła pozbyć się tego uczucia na wspomnienie jego odbicia w lustrze u fryzjera. Coraz bardziej tłumiła w sobie myśl... A gdyby tak... A gdybym tak spróbowała...
Koniec końców postanowiła trzymać się swoich nocnych ustaleń, czyli pozostawić sprawy swojemu biegowi.
- Cześć?? - zaskoczona wydukała kiedy już po pierwszym sygnale podniósł słuchawkę.
- Miło cię słyszeć, coś taka zaskoczona? Spokojnie, akurat bawiłem się telefonem dlatego tak szybko odebrałem.
- Aha. Dzwonię żeby ci jeszcze raz podziękować. I... - zamilkła
- Iiii? Co takiego? - słychać było zadowolenie w jego głosie
- I chciałabym się jakoś ci odwdzięczyć...
- To brzmi ciekawie! Słucham dalej.
- Zapraszamy cię z Artim na kolacje jutro o 18. Przy okazji będziemy świętować mój staż. Jeśli masz ochotę...
- Będę. Wybacz, ale ktoś dobija się do drzwi. Do jutra. Fado ?
- Dobrze. Do jutra. Hmm?
- Śpij dobrze kwiatuszku. - roześmiał się
- YYy. - nie zdążyła nic odpowiedzieć zupełnie zaskoczona. I również się roześmiała.
Spisała jeszcze na kartce listę zakupów dla Artiego, wzięła prysznic, tabletkę na sen i niedługo potem z uśmiechem i lekkim oddechem pogrążyła się we śnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cześć! Dziękuję, że znalazłaś/eś czas by zajrzeć do mnie. Mam nadzieję na kolejne wizyty. Pozdrawiam. Daga