19. W nocy nie mogła zasnąć, zawsze miała z tym problemy ale teraz nie pozwalał jej na to ten przecudny znajomy skurcz. Nagle zaczęła zastanawiać się jak powinna się ubrać, wstała nawet by zajrzeć do szafy i upewnić się, że ma się w czym pokazać.
Pobieranie krwi przeszła wyjątkowo dobrze. Chyba za bardzo była przejęta spotkaniem z byłym mężęm by skupiać się na igle i strzykawce.
Do fryzjera dotarła na czas. Ale już wchodząc do salonu coś nią drgnęło. Nie przejęła się tym za bardzo i zamieniając kilka słów ze znajomą panią, od mycia głowy poprosiła o użycie mniejszej ilości odżywki ze względu na problem ze skórą głowy.
Kiedy już zasiadła na fotelu przed lustrem, ku jej zaskoczeniu w odbiciu zobaczyła siedzącego za nią Mata. Nie wiele myśląc, odwróciła się, by się upewnić, czy to aby nie przewidzenia...
-Mat! Co Ty tu....
- Cześć Fado, poczekam tu na ciebie, to chyba nie problem? - niespokojnie spytał
- Nie, żaden. - Czuła jak serce zaczyna jej łomotać. Fryzjerka zauważyła jak trzęsie się siedząc na krześle.
- Kasiu, zaparz proszę Pani Fado zielonej herbaty.
-Już się robi - odpowiedziała znajoma, która chwile wcześniej myła jej włosy.
Wdech, wydech. Powtarzała w myślach... Kiedy próbowała się skupić na zwinnych ruchach fryzjerki tnącej jej już i tak skręcające się włosy dostrzegała spojrzenie Mata. Koniec końców postanowiła zamknąć oczy bo nie zniosłaby dłużej widoku jego wpatrzonych oczu w jej odbicie w lustrze. Co jakiś czas tylko wracała do rzeczywistości popijając zieloną herbatę, która w pewien sposób pomogła jej się uspokoić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cześć! Dziękuję, że znalazłaś/eś czas by zajrzeć do mnie. Mam nadzieję na kolejne wizyty. Pozdrawiam. Daga