poniedziałek, 8 września 2014

9. Zrobiło się już szarawo za oknem kiedy dobiegły ją odgłosy z kuchni. Mag się obudziła i przygotowywała sobie kawę.
- Zrób i mi, proszę. - powiedziała Fado siadając przy stole. - Ale bez mleka.
- Fado, nawet nie wiem od czego zacząć... - westchnęła Mag.
- Spokojnie mała! Nie śpiesz się, mamy całą noc...
Na tarasie paliły się lampiony, usiadły przy stoliku i póki co tylko chlipały kawę i zaciągały się papierosami... Tak minęła im godzina, kiedy już opróżniły dzbanuszek z kawą Mag postanowiła opowiedzieć wszystko przyjaciółce.
- Nie możemy tego tak zostawić Mag! Zwłaszcza, że masz wszystko nagrane... - chciała tego nie mówić, ale wyrwało jej się.
- Nagranie! Skąd Ty.... Wiedziałam, że nie będziesz bezczynnie czekać aż Ci wyjaśnię. Sama zrobiłaś śledztwo! - mało nie krzyczała z radości Mag.
- Tak i nawet mam już plan co zrobimy jak tu wróci w piątek. Na początek musisz zgrać na płytę wszystko co się nagrało. Wpuścisz go jak zawsze, swoją droga Mag dlaczego ty się na to godzisz! Jak zażąda tych leków, odmówisz, rozumiesz! - ciągnęła Fado
- Tak misia, staram się ogarnąć to co do mnie mówisz... - posmutniała Mag
- Będzie atakował, to włączysz nagranie.
- Przecież się wścieknie... - zdenerwowała się Mag.
- Będę w pobliżu, włączysz nagranie i każesz mu spierdzielać gdzie pieprz rośnie.
- A jak nie posłucha...
- Wtedy będziemy się martwić. A teraz chodź już do domu, bo chłodno. Włączymy sobie jakąś komedię,
Obie okryte w koce siedziały przez tv, ale żadna nie skupiała myśli na filmie. Każda myślała co stanie się pojutrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cześć! Dziękuję, że znalazłaś/eś czas by zajrzeć do mnie. Mam nadzieję na kolejne wizyty. Pozdrawiam. Daga